Patron szkoły

TADEUSZ KOŚCIUSZKO urodził się 4 lutego 1746 r. na Polesiu, w Mereczowszczyźnie  – folwarku dzierżawionym przez ojca. Na chrzcie otrzymał trzy imiona: Andrzej, Tadeusz, Bonawentura, ale przez całe życie używał tylko drugiego z nich. Był czwartym, najmłodszym dzieckiem Tekli i Ludwika Kościuszków.

Tadeusz jako dziewięcioletni chłopiec rozpoczął naukę w Kolegium w Lubaszowie. W uczelni tej, utrzymanej w duchu patriotycznym, starano się wychować dobrych i mądrych obywateli, którzy w przyszłości potrafiliby właściwie pokierować losami kraju. Być może dlatego przyszły bohater, poznawszy życiorysy mężów starożytnej Grecji i Rzymu, za wzór stawiał sobie Tymoleona, który walczył o prawa ludu greckiego przeciwko miejscowym tyranom i najeźdźcom.

Mając dwanaście lat, Kościuszko stracił ojca. Dwa lata później skończył naukę, powrócił do domu i pomagał matce w gospodarstwie.

Dzięki wsparciu sąsiada i przyjaciela jego ojca, Józefa Sosnowskiego, po pięciu latach rozpoczął naukę w Szkole Rycerskiej założonej przez  Stanisława Augusta Poniatowskiego. Przyszły naczelnik postanowił do nauki wziąć się z zapałem i po roku mianowany został chorążym, a po trzech latach uzyskał stopień kapitana i stypendium króla, które miało być przeznaczone na studia we Francji.

Wyjechał do Paryża, gdzie uczęszczał do Królewskiej Akademii Malarstwa i Rzeźby, gdyż do szkoły wojskowej, jako cudzoziemiec, nie mógł być przyjęty. Chodził jednak na wykłady francuskich architektów i inżynierów, a szczególnie znawców sztuki budowy fortyfikacji. Dzięki temu zdobył umiejętności, które, w późniejszym czasie, przyniosły mu sławę wspaniałego fortyfikatora i organizatora przepraw przez rzeki. We Francji Kościuszko poznał także bliżej ideologię oświecenia.

Następnie zwiedził Anglię, Szwajcarię, Włochy i Niemcy. To właśnie za granicą dowiedział się o pierwszym rozbiorze Polski.

Po powrocie do kraju nie mógł jednak znaleźć stanowiska w wojsku. Zamieszkał u przyjaciół na wsi. Pałał wówczas odwzajemnioną miłością do Ludwiki Sosnowskiej, córki przyjaciela rodziny, który przed laty pomógł mu dostać się do Szkoły Rycerskiej. Jednak ojciec ukochanej nie wyraził zgody na ślub, przyczyną czego były znaczne różnice majątkowe. To z jego ust usłyszał Tadeusz: „Córki magnackie nie są dla drobnych szlachetków”.

Nieszczęśliwa miłość i brak posady w wojsku spowodowały, że postanowił on ponownie opuścić ojczyznę, by wziąć udział w walce o  niepodległość Stanów Zjednoczonych. Tu doceniono jego  umiejętności. Jako inżynier wojskowy fortyfikował Filadelfię i obozy amerykańskiej armii północnej. W 1775 roku mianowany został przez Kongres pułkownikiem, a 8 lat później generałem brygady.

Za swe czyny odznaczony amerykańskim Orderem Cyncynata – ze znamiennym napisem: „Omnia  reliquit servare Republicam”  (co znaczy: „Wszystko poświęcił, by służyć Ojczyźnie”).                           

Kościuszko powróciwszy do kraju, został powołany, w stopniu generała majora, do armii, która uchwałą Sejmu powiększyła się do liczby stu tysięcy żołnierzy. W 1792 r. wziął udział w wojnie z wojskami carycy Katarzyny i był dowódcą w pomyślnie zakończonej bitwie pod Dubienką. Jednak król, nie wierząc w dalsze zwycięstwa, oddał kraj w ręce Katarzyny i króla pruskiego – Fryderyka. Wówczas Tadeusz Kościuszko, wraz z patriotami, którzy nie chcieli podać się obcym rządom, udał się na emigrację do Drezna i Lipska.

Tam emigranci zaczęli myśleć o zorganizowaniu powstania (nazwanego wkrótce kościuszkowskim).To właśnie Kościuszko przybył do Krakowa, by stanąć na jego czele.

Przywiózł ze sobą przygotowany, wraz z Hugonem Kołłątajem oraz Ignacym Potockim, akt powstania, którego ogłoszenie miało być hasłem do podjęcia walki przez cały naród.

Powstanie wybuchło 24 marca 1794 r. Wtedy też na wypełnionym przez tłumy krakowskim rynku, Tadeusz –  jako Najwyższy Naczelnik Siły Zbrojnej Narodowej, złożył słynną przysięgę.

Maria Konopnicka tak przedstawiła tę uroczystą chwilę:

Na krakowskim rynku wszystkie dzwony biją
Cisną się mieszczany z wyciągniętą szyją.

Na krakowskim rynku tam ludu gromada,
Tadeusz Kościuszko dziś przysięgę składa.

Zagrzmiały okrzyki, jak tysiączne działa…
Swego bohatera Polska wita cała!

W dwanaście dni po złożeniu przysięgi odbyła się pod Racławicami pierwsza bitwa powstania. Kościuszko, widząc, że kawaleria i piechota polska nie mogą przełamać siły wroga, postanowił wprowadzić do walki chłopów – kosynierów. Posunięcie to przyniosło mu zwycięstwo, a Rosjanie wycofali się, ponosząc druzgoczącą klęskę. Jeszcze na racławickim polu Naczelnik przywdział sukmanę chłopską mówiąc, że wkłada ją jako mundur najwaleczniejszego oddziału. By podkreślić bohaterstwo chłopów – żołnierzy i zachęcić ich do czynnego udziału w powstaniu, w obozie pod Połańcem ogłosił słynny Uniwersał Połaniecki, który zapewniał chłopom wolność osobistą.

Po radosnym dniu racławickiego zwycięstwa Kościuszko dzielnie stawił czoło wojskom pruskim i rosyjskim, które otoczyły Warszawę. Dzięki umiejętnemu dowodzeniu Naczelnika nie została ona zdobyta. Insurekcja warszawska dowiodła, że powstanie rozwija się. W kilka dni później wyzwoliło się Wilno i wybuchło powstanie na Żmudzi.

Po licznych sukcesach przyszły jednak klęski. Z Rosji nadchodziły liczne posiłki. Wiedząc o tym, Kościuszko postanowił zagrodzić drogę wycofującym się spod Warszawy wojskom rosyjskim, zanim zdążą połączyć się z nowymi siłami ciągnącymi ze wschodu. Do walki doszło 10 października 1794 r. pod Maciejowicami. Naczelnik również i tym razem chciał osobiście dowodzić bitwą. Opuścił więc Warszawę i w ciągu jednego dnia, zmieniając konie, przebył przeszło sto kilometrów, by stoczyć bój z armią rosyjską.

Mimo niepowodzeń Polaków, Kościuszko próbował jeszcze formować rozpraszające się pod naciskami wroga oddziały, co i tak nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. Podczas bitwy Tadeusz został ciężko ranny. Zalany krwią stracił przytomność. Gdy wrócił  do sił, przewieziono go do Petersburga ,gdzie został uwięziony. Kres niewoli dzielnego wodza  przyniosła dopiero śmierć rosyjskiej carycy Katarzyny, a jej syn Paweł, życzliwie nastawiony do Kościuszki, postanowił wrócić mu wolność.

Wkrótce nasz bohater udał się do Ameryki, do której droga wiodła przez Finlandię, Szwecję, Danię i Anglię. W podróży towarzyszył mu admirał z czasów powstania i jego przyjaciel – Julian Ursyn Niemcewicz.

Tadeusz przebywał w Ameryce niecały rok. Dowiedziawszy się, że utworzono we Włoszech Legiony Polskie, postanowił wrócić do Europy.

Jednakże, mimo próśb Dąbrowskiego, nie stanął na czele oddziałów. Walczyły one bowiem u boku Napoleona, do którego nie miał zaufania.

Ostatnie dwa lata życia spędził Kościuszko w  Solurze – w Szwajcarii,  mieszkając u zaprzyjaźnionej rodziny. Mimo pobytu poza granicami ojczyzny, żywo interesował się wszystkim, co działo się w Polsce. W spisanym na pół roku przed śmiercią testamencie polecił zapewnić chłopom, mieszkającym we wsiach należących do jego majątku, wolność osobistą i prawo własności do uprawianej przez nich ziemi.

Zmarł 15 października 1817 r. po krótkiej chorobie. Prochy Kościuszki –  jako bohatera narodowego, złożone zostały wśród grobów królewskich na Wawelu.

Tadeusz Kościuszko jako organizator i znakomity dowódca pierwszego, ogólnonarodowego powstania polskiego odegrał ważną rolę w historii naszego kraju, Dziś należy on do najbardziej znanych   i zasłużonych bohaterów narodowych.

To właśnie Tadeusz Kościuszko, w trudnych dla Polski chwilach potrafił obudzić w Polakach narodową świadomość i poprowadzić ich do walki.

Tadeusz Kościuszko – Najwyższy Naczelnik Siły Zbrojnej Narodowej, generał Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, honorowy obywatel rewolucyjnej Francji – otoczony był za życia powszechnym szacunkiem i czcią. Wielbiono go za wierność ideałom wolnościowym, za prawość, bezinteresowność i skromność. 

Kult jego osoby przetrwał do naszych czasów, a liczne jego przejawy wzbogacają wciąż jeszcze jedną z najpiękniejszych legend narodowych – legendę kościuszkowską.

Od jednego człowieka tylko jedno życie wziąć można, a Tyś nam dał najcenniejszą i najczynniejszą część swojego i my teraz zbieramy owoce i udoskonalamy je. Każdy prawy Amerykanin, każdy szczery stronnik wolności kocha Cię i czci…

Prezydent Stanów Zjednoczonych Thomas Jefferson do Kościuszki, 1813

Zmiana adresu strony

Ta wersja strony wkrótce przestanie obowiązywać.


Zapraszamy na stronę internetową: https://kaniowzsp.edupage.org